Czy ktoś widział zajączka?

„Czy ktoś widział zajączka?” to śmieszna i zaskakująca historia tytułowego bohatera, którego szukają przyjaciele z całego lasu.

Po przeczytaniu książeczki na myśl nasunęły mi się wspomnienia z dzieciństwa i podwórkowa zabawa w „głuchy telefon”. Chyba nie trzeba tłumaczyć, o co w niej chodzi. Sami oceńcie czy faktycznie tak jest…

Mama Zajączka upiekła pyszne ciasto marchewkowe. Kiedy było już gotowe, do szczęścia brakowało kogoś, kto by się szybko nim zajadał.

Mama szukała synka w domu i ogrodzie, ale nigdzie go nie było. Tuż obok natknęła się na znajomego, pana Kreta, pytając go, czy widział Zajączka. Okazało się, że sąsiad nie widział małego, ale obiecał przekazać mu wiadomość o ciepłej, smacznej niespodziance, jeśli go zobaczy. Kret spotyka jednak Jeża, ale przekazuje mu informację dla zaginionego, gdyby ten się na niego natknął.

W poszukiwania malca angażują się kolejno różne leśne zwierzęta. Jak można się domyślić, przekazywana wiadomość znaczenie się zmienia. Każde zwierzę podawało następnemu coraz bardziej niezwykły powód, dla którego Zajączek natychmiast powinien wrócić do domu. Czytelnik za ich sprawą wciąga się w coraz bardziej niewiarygodną i pełną humoru opowieść.

Koniec końców cała sprawa się wyjaśniła. Wszystkie leśne zwierzaki pojawiły się w ogródku rodziny zajączków. Zobaczyły tam małego brzdąca, zajadającego się ciastem marchewkowym, a przy okazji dowiadują się zaskakujących informacji; że nie leciał spadochronem, nie widział z bliska księżyca, nie spotkał złotej rybki, ani że nie ma wujka w Australii. Wszystkie te wiadomości były nieprawdziwymi faktami powielanymi i modyfikowanymi przez kolejne zwierzęta. Dokładnie tak, jak działa zabawa w „głuchy telefon”. Coś usłyszymy, przekręcimy i wychodzi z tego „kogiel mogiel”.

„Czy ktoś widział zajączka?” to pouczająca lektura, w której młody czytelnik może prześledzić, jak zwykła wiadomość może stać się sensacją, a co więcej, wywołać panikę i strach. Książka stanowi świetny przykład na to, jak wielką moc ma plotka, jak bardzo może się zmieniać bez naszej wiedzy i jakie skutki niesie za sobą ustne przekazywanie informacji między wieloma osobami. Polecam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.