Kuchnia pełna cudów

„Kuchnia pełna cudów” to kultowa książka kucharska dla dzieci z czasów PRL-u, na której wychowało się całe pokolenie dzisiejszych pasjonatów gotowania.

Doskonale pamiętam okładkę tej książki w moim domu rodzinnym. Jak więc mogło być, żebyśmy nie mieli jej u siebie? Na dokładkę jest tu mowa o przeciętnej rodzinie Kowalskich(!), którzy tworzą prawdziwe cuda do zjedzenia!

Akcja książeczki toczy się w kuchni. Rodzina Kowalskich tworzy niesamowite potrawy. Strony pełne są ciekawych przepisów, które nie wymagają wyjątkowych zdolności kulinarnych. Prawie każde ciut starsze dziecko może te potrawy przygotować samodzielnie. Do wszystkich dań podany został dokładny przepis, cenne wskazówki oraz rysunki.

Na wstępie poznajemy rodzinę Kowalskich: mamę Dorotę, tatę Jana, córkę Justynę, syna Tomka i kota Barnabę. Opowieść zaczyna się, kiedy u nich w domu trwają przygotowania do imieninowej kolacji, na której mama zamierza zaserwować jadalne muchomory. Ten pierwszy „cud” zainspirował dzieci do zrobienia drugiego, jakim były doskonałe krasnoludki. Justyna po tych dwóch przepisach postanowiła zapisywać w zeszycie wszystkie rodzinne cuda, stworzone z jedzenia.

W dalszej części widzimy bałwanki na słodko i słono, twarogowe myszki, zimowe słoneczniki, krokodyla na schudnięcie, zieloną babkę z rzeżuchy, sałatkę z niczego, jezioro z niespodzianką, regaty na liściu sałaty, pieska z parówek, a na końcu maluchy nauczą się jak przyrządzić domowe lody, a nawet tort serowy. Te wszystkie cuda wykonane są za sprawą dobrych chęci, odrobiny cierpliwości i całej masy wyobraźni drzemiącej w domownikach.

Ostatnie strony książeczki to ,,Moja własna książka kucharska”, w której dziecko zanotować może swoje receptury na udaną potrawę, czy ewentualne zdjęcie lub szkice.

„Kuchnia pełna cudów” to książka uwspółcześniona edytorsko, ale wydana z poszanowaniem dla oryginału z lat 70. Jest to zabawna i ponadczasowa opowieść o zwykłej rodzinie, ciekawa również dla współczesnych dzieci, w którą wplecione są nieskomplikowane przepisy, możliwe do wykonania nawet bez udziału dorosłych. Szata graficzna nadaje opowieści niezapomniany klimat, jednocześnie stanowiąc integralną część samej książki. Lekturę polecam wszystkim niejadkom, małym kucharzom i nie tylko, by spróbować wyczarować coś oryginalnego niedużym nakładem środków i pracy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.