Mama w galopie

„Mama w galopie” to przezabawna, ilustrowana książka, która zachęca do refleksji nad konsekwencjami szalonego tempa życia współczesnych mam.

Bohaterką tej historii jest bardzo zestresowana mama, która zawsze jest w biegu, zresztą jak wiele matek i ojców w dzisiejszych czasach.

Mama cały dzień biegała – rano do szkoły, potem do biura, po pracy na zakupy i biegiem wracała do domu. Wieczorami była wykończona, często zamyślona i wypowiada marzenie o tym, by być szybszą i bardziej efektywną.

Następnego ranka budzik nie zadzwonił na czas. Kiedy wszyscy domownicy się budzą, czeka ich wielka niespodzianka: mama zamieniła się w klacz. Będąc koniem, mama wszędzie galopuje i chociaż wydaje się to idealne i cudowne, wkrótce zaczynają się problemy. Kobieta nie może chodzić na zakupy, do kina – woli jeść zieleninę w parku. Ale najgorsze jest to, że nie może przytulić, trzymać za ręce ani całować swoich dzieci.

Na szczęście rano kobieta wraca do swojej pierwotnej postaci, jest sobą i nigdzie się nie spieszy. Wcale nie przeszkadzało jej, że nie zdąża na autobus. Nawet krzykliwa pani ze szkoły nie wzbudziła w niej złość czy niepokoju. Cieszyła się każdą minutą. Aby kolejnego dnia stać się… Nie zdradzę tego, ale zapewniam nieoczekiwaną niespodziankę na koniec.

Ten album zachęca dorosłych do refleksji nad rytmem, w którym prowadzimy życie. Za wszelką cenę staramy się zawsze być wszędzie na czas, żyjąc w stresie i przyspieszonym tempie. Pospieszamy dzieci do szkoły, sami pędzimy do pracy, spieszymy się z pracy, aby zabrać dzieci na zajęcia pozalekcyjne każdego dnia. Najgorsze w tej sytuacji jest to, że nawet w wolne dni czasami nie jesteśmy w stanie zwolnić i po prostu usiąść oraz cieszyć się sobą. Być zdumionym i odkrywać z dziećmi świat, bawić się, żyć w ich tempie, zdrowiej i spokojniej. Wiem, że łatwiej jest to pisać, trudniej zrealizować. Książka otwiera nam oczy, a nawet pokazuje, jak inni na nas spoglądają.

„Mama w galopie” to lektura dla wszystkich czytelników, małych i dużych, która przypomina nam o tym, jak zwolnić, trochę wyluzować i nie popaść ze skrajności w skrajność. Uważny czytelnik w obrazowy sposób widzi do czego prowadzi przesada. Ilustracje mają wielką moc narracyjną, opowiadając nam historię bez użycia słów i oferując liczne szczegóły dotyczące wszystkich sytuacji, które przeżywają głównie mama i jej dzieci. Książka dała mi wiele do myślenia. Wydaje mi się, że jestem taką samą matką, jak bohaterka na początku historyjki. Wiem, że z braku czasu zaniedbuję samą siebie i dociera do mnie, że pora wrzucić na luz. Z pewnością będzie spore grono takich osób, dlatego polecam lekturę każdej mamie do wyciągnięcia wniosków.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.